niedziela, 29 marca 2015

Początek

Ile razy można rozpoczynać prowadzenie bloga?
Mój przypadek pokazuje, że nieskończenie wiele razy!
Z potencjalnym czytelnikiem witam się po raz setny. Po tylu próbach rozpoczęcia moja kreatywność została wyczerpana. Pisałam już wierszyki, zabawne, w mojej opinii, przemówienia. Tym razem będzie banalnie. Może czasami na samym początku wystarczy powiedzieć: Cześć! i liczyć, że nie zostanie ono zwyczajnie zignorowane.
Moja, jakże zawrotna, 'kariera' w blogosferze, sięga czasów gimnazjum.Od tego czasu dużo się pozmieniało. Wyrosłam, jakby to powiedziała dawno nie widziana babcia, gdy wreszcie znajduję czas na odwiedziny. I choć centymetrów mi raczej nie przybyło, urosłam trochę w duchu. Zwyczajnie dojrzałam, właściwie przeszłam przyspieszony kurs dojrzewania, jak większość młodych matek, które poczuwają się do odpowiedzialności za to, co 'stworzyły'. Ale o tym innym razem.
A więc witam się zwyczajnie: Cześć Blogosfero!