piątek, 3 kwietnia 2015

Po co mi to wszystko?

Każdy blog w sieci tworzony jest po coś. Dla pieniędzy, popularności albo, po prostu, dla znalezienia własnego miejsca w świecie.
Ja tworzę go właśnie dla tego ostatniego. Czasem mam wrażenie, że zatracam się w codzienności, w macierzyństwie, problemach. Nie mam czasu na relaks, odpoczynek, realizację swoich planów czy nawet spacer ze znajomymi. Nie mam często możliwości się wypowiedzieć, porozmawiać. Najczęściej kompanem moich rozmów jest moja niespełna trzyletnia córka. Umówmy się, nie jest to rozmowa na wysokim poziomie intelektualnym.
Blog jest moim pamiętnikiem, miejscem, gdzie mogę poruszyć ważne dla mnie tematy, a czasem zwyczajnie pożalić się albo pochwalić. Wierzę, że z czasem publikowane posty nie pozostaną bez odzewu, że ktoś, jako pierwszy, odważy się napisać pierwszy komentarz, podjąć temat i, być może rozpocząć dyskusję.
Nie piszę tylko dla siebie. Chciałabym zebrać grono, nawet niewielkie, osób, które będą w sieci stanowiły dla mnie jakieś oparcie. Każdy z nas ma coś ciekawego do powiedzenia.

Czy mi się uda? Czas pokaże. Póki co, trzymam sama za siebie kciuki! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz